Makowe drożdżowe love

Autor: moonikaa_t

Naszła mnie jakiś czas temu ochota na... mak. Drożdżówkę z makiem, makowiec, babeczki z makiem, czy choćby cebularze z makiem. Wszystko mi było jedno. W związku z tym zakupiliśmy przy okazji puchę z gotową masą makową, z zamiarem jej jak najszybszego wykorzystania. Niestety, jak to zwykle u mnie bywa, ochota na mak minęła, masę schowałam głęboko do szafki i zapomniałam o sprawie.

W niedzielny wieczór zapragnęło mi się czegoś słodkiego. Do wyboru miałam biszkopty i cukier w słoiku... Wybrałam cukier i zagniotłam ciasto drożdżowe. Wyjęłam z ciemnego zakamarka masę makową, z zamrażarki resztkę niezużytej kruszonki i tak powstały makowe drożdżówki, w sam raz na pocieszenie w deszczowy poniedziałek :)

Przepis na ciasto pochodzi z przepisu Blendmana na cebularze z makiem, tutaj w formie odrobinkę zmienionej:

Składniki (na 8 drożdżówek)

  • 300 g mąki pszennej 
  • 160 mleka 
  • 4 łyżki oleju 
  • cukier 3 łyżki 
  • sól 1 łyżeczka 
  • drożdże instant 1 opakowanie 
  • gotowa masa makowa z bakaliami (użyłam dużej puszki masy makowej Bakalland, zużyłam około 3/4 zawartości) 
  • 1 jajko do posmarowania

Na kruszonkę (na blaszkę ciasta; niewykorzystaną porcję można zamrozić)

  • 50 g roztopionej margaryny - lub masła, oleju 
  • 1/3 szklanki mąki 
  • 1/2 szklanki cukru

Zagnieść ciasto, odstawić pod przykryciem na około 30 minut. Ciasto podzielić na 8 części, każdą z nich rozwałkować i na środek nałożyć łyżkę masy makowej. Zawinąć - ja swoje drożdżówki zawijałam jak gołąbki, albo sajgonki - na kształt koperty. Drożdżówki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem, posmarować wierzch bułeczek roztrzepanym jajkiem i posypać kruszonką. Odstawić na czas nagrzania piekarnika. A piekarnik rozgrzać do 200 stopni z grzaniem gora-dół, wstawić blaszkę, piec 15 minut, a następnie zmienić grzanie na grill z termoobiegiem i 170 stopni, piec jeszcze 10 minut. Takich sztuczek wymaga mój piekarnik, ale pamiętajcie, że u każdego może to wyglądać inaczej ;) Generalnie potrzeba około 20 minut pieczenia.  


Kiedy piekę coś słodkiego, raczej nie nastawiam się na sukces - bo rzadko go osiągam :( Ale w przypadku tych drożdżówek muszę (nieskromnie) przyznać, że wyszły pyszne! Dokładnie takie, jakie chciałam :)) Wierzch drożdżówek można jeszcze polać lukrem, albo roztopioną czekoladą - ale ponieważ za lukrem nie przepadam, a czekolady w domu zabrakło, tym razem zostały "naturalne".


Smacznego!

M.

Jeśli spodobał Wam się przepis i postanowiliście go wypróbować, wrzucając zdjęcia swoich potraw do mediów społecznościowych, nie zapomnijcie ich oznaczyć - @Moje Rzeczy Osobiste na Facebooku i @moonikaa_t na Instagramie ;)

3/26/2018 / 361 dni temu