Porozmawiajmy o Walentynkach
Added by moonikaa_t, 2018-3-14
5aa9829e2de46a00141ad66d

Co prawda już miesiąc po Walentynkach, ale coś dobrego fajnie jest zjeść niezależnie od dnia ;)

Lubię przygotowywać obiady. Dokładniej - lubię przygotowywać fajne obiady. Na co dzień gotuję raczej zupy, żeby było szybciej i żeby zużyć ewentualne lodówkowe resztki. W Walentynki szarpnęłam się jednak na coś ekstra :))

Kupiliśmy jakiś czas temu po raz pierwszy parówki BeVege - Polsoja chwilowo nie odpowiada naszym wymaganiom, dlatego postanowiliśmy spróbować czegoś nowego. I dobrze trafiliśmy! Polecam te kiełbaski, smakują naprawdę dobrze. 

Parówki postanowiłam zapiec w cieście francuskim. Dodałam do tego mozarellę i wyszło świetnie! 

Składniki: 

  • opakowanie parówek BeVege (lub Polsoja, albo po prostu 4 parówki dowolnego wyboru)
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • 1 kulka mozarelli (w wersji wegańskiej - świetnie sprawdziłby się starty ser np. Violife)
  • 1 jajko (opcjonalnie)
  • ziarna sezamu.

Płat ciasta francuskiego podzielić na 4 równe części. Na każdej z nich, na środku położyć plastry mozarelli i parówkę. Następnie zawinąć ciasto, wierzch posmarować roztrzepanym jajkiem (lub wodą z odrobiną oleju) i posypać ziarnami sezamu. Zapiekać około 20-30 minut w temperaturze 180 stopni (wszystko zależy od piekarnika!).

Do parówek dodałam zieloną sałatkę, bo pasowała mi kolorystycznie :)

Składniki:

  • opakowanie miksu sałat
  • pomidorki koktajlowe
  • czerwona cebula i dwa ząbki czosnku
  • papryka czerwona i zielona
  • olej, sok z cytryny, sól, pieprz.

Sałatę wrzucić do miski, dodać pokrojone na ćwiartki pomidorki, paski papryki, cienkie paseczki cebuli i posiekany czosnek. Dodać małą łyżeczkę oleju, sok z połowy cytryny, sól i pieprz do smaku.

Niby wszystko już miałam, ale zabrakło mi tak porządanego w tym dniu serduszkowego akcentu... To wymyśliłam - pure :))

Składniki:

  • batat
  • marchewka
  • reszta cebuli, nieskrojona do sałatki
  • natka pietruszki
  • olej, sól, pieprz.

Batata i marchewkę obrałam ze skóry, umyłam, zawinęłam w folię aluminiową i piekłam przez około godzinę. Kiedy warzywa były już miękkie, zmiksowałam je z natką pietruszki, odrobiną oleju i przyprawami. Gotowe pure wycisnęłam na talerz przez rękaw cukierniczy, tworząc serduszka. 

Et voila! Serduszkowo - walentynkowy obiad gotowy :) Polecany nie tylko 14 lutego!

Smacznego!

M.

Nie podaję Wam proporcji użytych składników, bo w większości przepisów naprawdę nie ma to większego znaczenia. Nie lubię odmierzać składników, denerwuje mnie pilnowanie gramów i mililitrów. W kuchni jestem trochę jak wiedźma tańcząca nad kociołkiem z eliksirem - jedzenie ma sprawiać przyjemność! Przepisy traktuję jako inspirację, nie szczegółowe wytyczne. Ilość przypraw i innych składników, o ile nie mają kluczowej roli dla powodzenia przedsięwzięcia, np. przy pieczeniu ciasta - dobierajcie zawsze według swoich upodobań, to WAM ma smakować :)


Jeśli spodobał Wam się przepis i postanowiliście go wypróbować, wrzucając zdjęcia swoich potraw do mediów społecznościowych, nie zapomnijcie ich oznaczyć - @Moje Rzeczy Osobiste na Facebooku i @moonikaa_t na Instagramie ;)


Zobacz podobne posty:
vegetarian wege madebym domowe jedzenie co na obiad szybki obiad